Integra Integra Integra Kliknij, aby przejsć dalej
Kliknij, aby przejsć dalej
  • Kontrast

Jak oprzeć rekrutację na kompetencjach, a nie intuicji i przeczuciach.

Udostępnij artykuł

Jak oprzeć rekrutację na kompetencjach, a nie intuicji i przeczuciach.

Ograniczenie kosztów złych decyzji rekrutacyjnych brzmi jak ambitny cel. Ale warto się do niego przymierzyć. Dlaczego? Bo rekrutacje to jedne z najbardziej kosztownych procesów biznesowych, jakie podejmują organizacje.

A mimo to wciąż w wielu firmach procesy rekrutacyjne nie są opomiarowane, ustandaryzowane i w wielu przypadkach - żyją swoim życiem. Jeśli się uda – świetnie. Jeśli nie – konsekwencje są często bagatelizowane.  Jeśli chcesz skończyć z takim podejściem, ten artykuł jest dla Ciebie.

Intuicja w rekrutacji – skąd się bierze i dlaczego zawodzi

„Mam dobre przeczucie co do tej osoby”. “Ten specjalista nie odpowiada mi na poziomie flow”. „Czuję, że ta specjalistka wpasuje się w zespół.” Każdy z nas czasem kieruje się przeczuciem i podejmuje decyzje tylko na podstawie intuicji. To zupełnie naturalne, jednak warto zdać sobie sprawę, że intuicja – choć szybka i wygodna – rzadko jest trafnym narzędziem oceny potencjału zawodowego. A koszt błędnej decyzji rekrutacyjnej jest znacznie wyższy, niż większość organizacji zakłada.

Nasze mózgi są zaprogramowane tak, by oceniać szybko i szybko podejmować decyzje, zwłaszcza w kontekście zawodowym. W kontekście rekrutacji oznacza to, że w ciągu pierwszych kilku minut rozmowy budujemy opinię o kandydacie – często na podstawie stylu komunikacji, wyglądu, podobieństwa do nas czy pierwszego wrażenia.

To prowadzi do szeregu błędów poznawczych:

Efekt? Podejmowanie decyzji rekrutacyjnych, które niewiele mają wspólnego z racjonalną analizą. Decyzji, które są spójne z naszym odczuciem, ale niekoniecznie z rzeczywistymi kompetencjami kandydata. Takie podejście może sprawić, że nie docenimy czyjegoś potencjału. W efekcie prawdziwy talent może odpaść z procesu rekrutacyjnego, bo nie miał „tego czegoś” lub do zespołu zaprosimy osobę, która radzi sobie z dopasowaniem do rekrutera, a niekoniecznie dobrze odnajdzie się w organizacji.

Czym jest rekrutacja oparta na kompetencjach

Rekrutacja oparta na kompetencjach to podejście, w którym kandydaci oceniani są na podstawie konkretnych, zdefiniowanych wcześniej umiejętności i zachowań, nie zaś ogólnego wrażenia lub naszego przeczucia.

W praktyce, gdy chcesz oprzeć proces rekrutacyjny na kompetencjach musisz przepracować swoje przyzwyczajenia mentalne. Zamiast pytać, czy ta osoba wydaje się odpowiednia, zadaj pytanie, czy potrafi zrobić to, czego wymaga ta rola.

Pisząc o kompetencjach, mamy na myśli:

Jedne organizacje mają tendencję, by przeceniać kompetencje twarde, inne – stawiają na miękkie. A tak naprawdę obie grupy są ważne w pracy i obie można, a nawet należy weryfikować w sposób ustrukturyzowany.

4 kroki, by zbudować proces rekrutacji oparty na kompetencjach

Krok 1. Określ profil kompetencyjny

Każdy proces rekrutacyjny powinien zaczynać się od postawienia pytania: czego naprawdę potrzebujemy od potencjalnego pracownika?

To moment, w którym wiele osób wpada w pułapkę i tworzy ogólne wymagania. Zamiast tego, warto:

Przykład: zamiast „dobra komunikacja” – „potrafi jasno tłumaczyć złożone zagadnienia osobom nietechnicznym”.

Krok 2. Stosuj pytania behawioralne i metodę STAR

Podobno historia kołem się toczy, dlatego najlepszym predyktorem przyszłego zachowania jest… zachowanie przeszłe.

Co to oznacza w praktyce? Odrzucenie pytań hipotetycznych, typu „Co byś zrobił, gdyby…”. Zamiast nich postaw na konkret i pytania, które dotyczą kandydata. Przykład? „Opowiedz o sytuacji, w której nie zdążyłeś z oddaniem projektu na czas. Co zrobiłeś w takiej sytuacji?”

W tym kroku, zarówno dla kandydata, jak i rekrutera, niezwykle pomocna jest metoda STAR (Situation, Task, Action, Result), która pozwala uporządkować odpowiedzi i skupić się na faktach, a nie deklaracjach.

Krok 3. Wprowadź skalę oceny

Rekrutacja nie jest procesem płynnym, bez ram. A przynajmniej nie powinna takim być. Dlatego bez konkretnej skali oceny, rekrutacja nie powiedzie się. Bez jasnych kryteriów oceny nawet najlepsze pytania rekrutera nie wystarczą.

Jak podzielić ocenę? Dobrą praktyką jest podział na 5 stopni i opisanie kryteriów do każdego z nich. Co bardzo ważne, nie lekceważ wpływu czasu na Twoją ocenę. Kandydata oceniaj bezpośrednio po rozmowie z nim, to ograniczy wpływ czasu i innych kandydatów na finalną decyzję.

Krok 4. Nie zaczynaj bez standardu

Masz tak czasem, że do każdego kandydata podchodzisz w zupełnie inny sposób? W zależności od dnia w diametralnie różny sposób prowadzisz rozmowy, przesyłasz inne zadania rekrutacyjne, stosujesz nieporównywalne skale ocen? To jeden z najczęstszych błędów. Każdy kandydat powinien przechodzić przez ten sam proces i być oceniany według tych samych kryteriów.

W praktyce oznacza to:

Te narzędzia mogą Ci pomóc podjąć lepsze decyzje rekrutacyjne

Skale ocen, standardy, profile kompetencyjne… To wszystko wcale nie musi być skomplikowane. Poza tym - raz i dobrze przygotowane zdecydowanie przyspieszą Twoją pracę. W zwiększeniu efektywności mogą pomóc konkretne narzędzia:

Ile naprawdę kosztuje zła decyzja rekrutacyjna

O kosztach poszukiwania i zatrudniania nowych pracowników pisaliśmy wielokrotnie, m.in. w artykule pt. “Nie ten, to przyjdzie inny? Ile kosztuje firmę poszukiwanie i zatrudnianie nowego pracownika?”. W skrócie koszt błędnej rekrutacji nigdy nie ogranicza się do kosztu wynagrodzenia. Istnieje wiele ukrytych kosztów, takich jak:

W wielu przypadkach realny koszt sięga kilkudziesięciu tysięcy złotych – a w rolach eksperckich i menedżerskich znacznie więcej.

Do tego dochodzi czynnik trudny do policzenia: wpływ na morale zespołu i zaufanie do decyzji lidera.

Rola lidera i HR w kształtowaniu rekrutacji opartych na danych

Przejście z intuicji na kompetencje to nie tylko zmiana narzędzi. To zdecydowanie najłatwiejsza kwestia. Dużo trudniejsza jest zmiana sposobu myślenia. Dlatego to liderzy powinni być promotorami tej zmiany – dawać przykład, opierać decyzje na danych i brać odpowiedzialność za jakość procesu. To wymaga oczywiście czasu i… chęci.

Obok menedżerów i liderów to HR jest największym wsparciem do zmiany. Rolą HR jest edukacja i zmiany systemowe. To pracownicy działów human resources projektują procesy, są wsparciem dla hiring managerów oraz dbają o spójność i jakość oceny.

Najczęstsze błędy przy wdrażaniu podejścia kompetencyjnego

Gdy są chęci, czas i możliwości zmiany podejścia do procesów rekrutacyjnych, warto zadbać jeszcze o to, by chęć do zmiany szybko się nie wypaliła przez najczęstsze błędy. Bo co pokazuje nasze doświadczenie, samo wdrożenie podejścia kompetencyjnego nie gwarantuje sukcesu. Jeśli rekruterzy i hiring managerowie:

proces staje się nic nieznaczącą formalnością. A decyzje? Wciąż najczęściej oparte są na intuicji.

Rekrutacja jako decyzja biznesowa

Rekrutacja nie jest procesem administracyjnym. To inwestycja – często jedna z najdroższych, jakie podejmuje firma.

Dlatego właśnie możliwie każdą decyzję rekrutacyjną musisz potrafić uzasadnić. Zanim więc odrzucisz jakąś osobę lub ją zarekomendujesz, zadaj sobie pytanie: jakie kompetencje potwierdził kandydat, a jakich potrzebujemy. I wreszcie, na jakiej podstawie podjąłeś lub podjęłaś decyzję.

Odejście od intuicji nie oznacza jej całkowitego wykluczenia. To jest praktycznie niemożliwe. Intuicja jest ważnym sygnałem – ale to nie ona powinna decydować.

Bo im więcej decyzji opartych na danych i kompetencjach, tym mniejsze ryzyko kosztownych błędów – i tym silniejsze są zespoły w organizacji.